wtorek, 18 listopada 2014

Karolina o Karolinie.

"Czyż święci są po to, ażeby zawstydzać? Tak. Mogą być i po to." Jan Paweł II

Czasem tak mam czytając historie świętych, bowiem często w imię Jezusa są gotowi oddać nawet własne życie. Tak po prostu. Z miłości. Do nich zalicza się też moja patronka, o której pozwoliłam sobie napisać kilka wierszowanych słów z okazji 100 lat od Jej męczeńskiej śmierci (a konkretnie na spotkanie o świętych, w którym wczoraj brałam udział). Naniosłam drobne poprawki i udostępniam.

Jest taka błogosławiona, której żywot trochę znany,
Lecz przez wielu ludzi ciągle niedoceniany.
Bowiem młoda była, gdy dziewictwa broniła
I tylko 16 lat w swym życiu przeżyła.
Już wiesz kto to taki? Błogosławiona Karolina -
Niezwykła, pobożna, odważna dziewczyna.
Z raczej biednej rodziny pochodziła,
Ale za to bogate życie duchowe prowadziła.
W domu, szkole, kościele modliła się gorliwie,
A w życiu zawsze postępowała uczciwie.
Była katechetką dla dzieci i rodzeństwa -
Pokazywała im Boga, uczyła posłuszeństwa.
Pomagała ludziom, gdy tego było trzeba,
Wskazując tym samym, jak kroczyć do nieba.
100 lat dziś mija od jej męczeńskiej śmierci,
Lecz wierzę, że ślad o niej trwać będzie w pamięci.
Niech będzie nam wzorem patronka czystości
Tego, jak kroczyć ciągle ku świętości. 


Z okazji 100-lecia męczeństwa bł. Karoliny Kózkówny już od 21 listopada będzie można zobaczyć w kinach film pt."Karolina". Zapowiada się ciekawie, dlatego sama się wybieram i Was zapraszam.

Pozdrawiam w tym pięknym dniu,
Karolina

1 komentarz:

  1. Czy gra na pianinie kogoś nieznajomego, może pobudzić do refleksji, do napisania kilkunastu zdań o odczuciach, emocjach, przemyśleniach. Może. Czy może być odwrotna sytuacja? Ktoś kto koło nas przechodzi, spojrzy przez moment, zatrzyma się na chwilę i w jakiś sposób wpłynie na nasze dalsze życie. Zaintryguje, zaciekawi czy spowoduje, że czasami z różnych względów wracamy do myśli zawartych w jego prywatnym blogu. To efekt motyla.- teoria znana jednak nie przez wszystkich akceptowana. Dziś dowiedziałem się o Karolinie; nie znałem wcześniej tej historii. I to jest piękne bo nas wzbogaca, właśnie poprzez efekt motyla. Pozdrawiam. Andrzej Milewski.

    OdpowiedzUsuń